Czytelnicze podsumowanie miesiąca (styczeń 2024)
W styczniu 2024 r. przeczytałem cztery książki (trzy zagraniczne, jedną polską). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji.
Manuel Vázquez Montalbán, Zabiłem Kennedy'ego : uwagi, obsesje i wspomnienia ochroniarza
Warszawa 2003, Noir sur Blanc, ss. 139
Autor to postać zasłużona dla światowej literatury, ponieważ jest ulubionym literatem Andrei Camilleriego, i to na jego cześć główny bohater słynnej serii sycylijskich kryminałów nazywa się Salvo Montalbano.
Omawiane dzieło jest debiutem Manuela Vázqueza Montalbána. Niestety, to widać. Powiem szczerze, że dawno żadna pozycja tak mnie nie zmęczyła w trakcie lektury. Fabuła skupia się na losach zamachu na amerykańskiego prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego i przygotowań do niego. Hiszpański pisarz zdecydowanie puszcza wodzę fantazji. Można powiedzieć, że wszystko tu jest, tylko logiki nie ma. Z tego powodu kolejne przygody głównego bohatera i innych czytamy bez emocji, bo wydają się niewiarygodne, wręcz celowo przesadzone. Podobnie jest z charakterystyką postaci. Opisy JFK budzą raczej rozbawienie i litość.
Cała książka przypomina eksperyment, a my, czytelnicy, zostaliśmy wzięci na świadków. Może taka jednak jest droga twórcza, bo późniejsze dokonania Montalbána polecam.
Matteo Bussola, Viola i niebieski
Kołobrzeg 2023, Biuro Literackie, ss. 76
Bardzo frapująca powieść dla nieco starszych dzieci, o tym jak kształtować samych siebie, i jaki wpływ na nas w tym działaniu ma kultura, otoczenie.
Viola nie rozumie, dlaczego pewne zajęcia są przeznaczone chłopcom, a inne dziewczętom. Podobnie jest z kolorami, które są dla niej ważne. Sama kocha niebieski, ale ten, ponoć, zarezerwowany jest dla jej kolegów…
W kolejnych dialogach z ojcem roztrząsają stereotypy na temat roli płci. Społeczeństwo wypada w rozmowach jako źródło opresji, więc gdzie szukać wolności i autonomii? Ostateczna konkluzja byłaby taka: że w samej/samym sobie. Najlepiej, gdy na tej drodze do samopoznania towarzyszą nam wspierający rodzice.
Odnajduję w tym niedługim dziele rys filozoficzny: ważne są odwaga myślenia i podążanie za (swoją) prawdą. Pouczająca lektura dla dzieci, by o tym pamiętały, i dla dorosłych, by sobie o tym przypomnieli.
Stanisław Andrzej Kowalczyk, Do Palermo : zapiski z podróży
Kraków 2023, Wydawnictwo Austeria, ss. 79
Dziwaczna pozycja. Obiecuje znacznie więcej, niż dostarcza. Przede wszystkim, w błąd wprowadza nieco tytuł, bo Palermo tu niewiele, za to podążamy za autorem, który zmierza na włoską wyspę. Między innymi przystankiem jest Neapol. Rozdziały z tego miasta są kuriozalne. Nie do przebicia jest opowieść, jak to Stanisław Kowalczyk specjalnie wolno spacerował po mieście, żeby przypadkiem nie przegonić dwóch młodych neapolitanek, i nadal podziwiać ich pupy (Sic!).
Fragmenty z Palermo wiele lepsze nie są.
Ogólnie to dzieło przyniosło mi spory niedosyt, ale ma jedną zaletę: jest krótkie. Takie właśnie, żeby je przeczytać w trakcie lotu na Sycylię.
Jessica Au, Mógłby spaść śnieg
Warszawa 2023, ArtRage, ss. 104
Książka bardzo nietypowa, chociaż może właśnie idealna na dzisiejsze niespokojne czasy.
Powieść opowiada o wspólnej podróży dwóch Australijek – matki i córki – do Azji, skąd pochodzi starsza kobieta. To spotkanie po latach, więc mają sobie wiele do opowiedzenia, i chcą razem spędzić czas.
Fabuła jest niespieszna, dzieje się niewiele, pełno jest wspominania przeszłości, rozważań nad dziedzictwem. Co otrzymujemy, i co chcemy przekazać dalej.
Może nie jest to przełomowa pozycja, lecz zachęca do kilku refleksji, dlatego nie mamy poczucia utraty czasu.

Komentarze
Prześlij komentarz