Posty

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (kwiecień 2024)

Obraz
W kwietniu 2024 r. przeczytałem jedną książkę (polską). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Iza Klementowska , Cztery strony drzewa Warszawa 2023, Wydawnictwo Marginesy, ss. 192 Iza Klementowska jeździ po świecie, by w kolejnych reportażach lub opowiastkach wskazać na to, jak ważne są drzewa dla ekosystemu przyrodniczego, ale także dla nas, ludzi, o czym sami często zapominamy. Opisywane historie mają prawie zawsze posmak mistyczny. Rola drzew nie sprowadza się do czystej biologii, ale także kultury i tradycji. Wiedzy naukowej jest tu więc niewiele, szamańskiej całkiem sporo 😊 Ma to swój urok może, ale od pewnego momentu staje się nużące i przewidywalne. Całość to taka przerwa od pisania na inne tematy. Wolę, jak autorka opowiada o Portugalii.

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (marzec 2024)

Obraz
W marcu 2024 r. przeczytałem jedną książkę (zagraniczną). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji.   Lukas Bärfuss , Koala Wrocław 2017, Wydawnictwo Ossolineum, ss. 176   Ciekawa pozycja, poruszająca bardzo trudne tematy: rozpadu więzi rodzinnych i samobójstwa najbliższych osób. Dwaj bracia żyją daleko od siebie: dosłownie, i w przenośni. Kontaktują się ze sobą sporadycznie, widzą jeszcze rzadziej. W zasadzie wzajemnie niespecjalnie się obchodzą. W pewnym momencie jeden z nich decyduje się na dramatyczny ruch i odbiera sobie życie. Powód tego jest nieznany. Pozostały przy życiu brat wraca do przeszłości, bo chce zrozumieć tę decyzję, i ustalić, czemu obaj poszli zupełnie różnymi drogami. Wiwisekcja rodzinnych relacji, ale unikająca kliszy. Stawiająca istotne pytania, z tym jednym podstawowym: dlaczego ktoś staje nam się bliski dopiero z chwilą, gdy umrze...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (luty 2024)

Obraz
W lutym 2024 r. przeczytałem jedną książkę (zagraniczną). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Matteo Collura , Na Sycylii Warszawa 2013, Fundacja Zeszytów Literackich, ss. 168 Matteo Collura to zarówno dziennikarz, jak i pisarz. Kiedy wciela się w pierwszą rolę, to tekst jest świetny i wartki, zwłaszcza fragmenty dotyczące mafii na Sycylii. Te rozdziały czyta się z wypiekami na twarzy. Autor nie tylko jednak rusza w teren, ale często też pisze z perspektywy swojego biurka. Eseje wypadają już znacznie słabiej. Rozważania Collury są przeintelektualizowane, silące się na niepotrzebną oryginalność, wręcz drażniące. Trudno mi więc ocenić to dzieło, tak jest nierówne.

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (styczeń 2024)

Obraz
W styczniu 2024 r. przeczytałem cztery książki (trzy zagraniczne, jedną polską). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji. Manuel Vázquez Montalbán , Zabiłem Kennedy'ego : uwagi, obsesje i wspomnienia ochroniarza Warszawa 2003, Noir sur Blanc, ss. 139 Autor to postać zasłużona dla światowej literatury, ponieważ jest ulubionym literatem Andrei Camilleriego, i to na jego cześć główny bohater słynnej serii sycylijskich kryminałów nazywa się Salvo Montalbano. Omawiane dzieło jest debiutem Manuela Vázqueza Montalbána. Niestety, to widać. Powiem szczerze, że dawno żadna pozycja tak mnie nie zmęczyła w trakcie lektury. Fabuła skupia się na losach zamachu na amerykańskiego prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego i przygotowań do niego. Hiszpański pisarz zdecydowanie puszcza wodzę fantazji. Można powiedzieć, że wszystko tu jest, tylko logiki nie ma. Z tego powodu kolejne przygody głównego bohatera i innych czytamy bez emocji, bo wydają się niewiarygodne, wręcz celowo przesadzone...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (grudzień 2023)

Obraz
W grudniu 2023 r. przeczytałem jedną książkę (polską). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Kinga Janas, Katarzyna Węglarczyk (red.) , Rok z filozofami Kraków 2022, Wydawnictwo Znak, ss. 399 Wszelka popularyzacja filozofii jest mile widziana i przeze mnie doceniana. Nawet gdy jest to postać filozofii bardzo szczątkowa. Redaktorki dzieła postanowiły na każdy dzień roku wybrać inny cytat wybitnych mędrców (uwaga: niektóre długie! To nie jest zbiór „złotych myśli”), aby zachęcić czytelnika do filozofowania. Trudno zgadnąć, czemu dany fragment został przyporządkowany do konkretnej daty, lecz ta niewiedza nie przeszkadza w lekturze. Dla mnie ta książka to interesująca ciekawostka wydawnicza, ale może są tacy, dla których będzie ona wstępem do niesamowitej przygody, jaką jest poszukiwanie prawdy, dobra i piękna. Jeżeli chcesz dać szansę filozofii, odezwij się do mnie, a pożyczę Ci to dzieło.

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (listopad 2023)

Obraz
W listopadzie 2023 r. przeczytałem jedną książkę (zagraniczną). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Ulf Stark , Chłopiec, dziewczynka i mur Poznań 2019, Wydawnictwo Zakamarki, ss. 44 Czytałem tę książkę w momencie, gdy nasilał się konflikt Izraela z Palestyną, więc ta pozycja miała dla mnie jeszcze mocniejszą wymowę. Historia jest dosyć prosta. Otóż palestyńskie rodzeństwo chce zobaczyć rosnące po drugiej stronie muru drzewko pomarańczy, znane z rodzinnych opowiadań. Towarzyszy im pies. Zadanie jest tym trudniejsze, że dziewczynka porusza się na wózku. Miłość i odwaga (oraz poezja) są w stanie pokonać jednak wszelkie przeszkody. Wojna jest okrutna, to banał, ale poruszają mnie pozycje, które potrafią opisać jej tragizm bez rozlewu krwi, wybuchów, ofiar. Dokąd jako ludzkość doszliśmy, że krótki spacer staje się niebezpiecznym wyzwaniem. Dzieło jest zarazem smutne i dające nadzieję, że jeszcze będzie dobrze i pięknie, że te wszystkie mury (fizyczne i w przenośni) pomiędzy lu...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (październik 2023)

Obraz
W październiku 2023 r. przeczytałem dwie książki (obie zagraniczne). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji. Hugh Thomson , Biała skała: w głąb krainy Inków Wołowiec 2014, Wydawnictwo Czarne, ss. 568 Literatura podróżnicza, którą lubię: zarazem brawurowa, ale bez nadęcia i zblazowania. Autor wyrusza w wędrówkę po peruwiańskich górach i dżunglach, przeżywa kolejne niesamowite przygody, które opisuje w sposób tak zwyczajny, jakby perorował o gotowaniu. Czyta się to doskonale 😊 Dzieje Inków stanowią ważną część książki, tak samo istotni są badacze, o których krążą wśród miejscowych legendy (nie zawsze pozytywne). Thomson jednak wydaje się być z innego świata, nie rości sobie pretensji do funkcjonowania jako wielki znawca tematu. Chociaż jest reprezentantem bogatego Zachodu, nie wywyższa się ponad miejscowych Indian, jest ciekawy ich kultury, zwyczajów i historii, a najbardziej osób. Autor pisze o nich dowcipnie, ale też z wielką życzliwością. Naprawdę świetna pozycja, po którą w...