Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2024

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (czerwiec 2023)

Obraz
W czerwcu 2023 r. przeczytałem jedną książkę (polską). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji.   Ola Pałka , Świat Zosi : opowiadania filozoficzne dla dzieci Warszawa 2023, Świat Książki Wydawnictwo, ss. 207     Więcej na temat „Świata Zosi” napisałem w tekście opublikowanym na blogu Kalokagatii. Link poniżej. https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/11/swiat-zosi-recenzja.html   Korzystając z okazji, gorąco zachęcam wszystkich czytelników bloga, by zagłosowali na „Świat Zosi” w konkursie na książkę roku (w kategorii literatura dziecięca), organizowanym przez popularny portal lubimyczytac.pl: https://lubimyczytac.pl/plebiscyt/kategoria/150/literatura-dziecieca# . Dziękuję pięknie!

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (maj 2023)

Obraz
W maju 2023 r. przeczytałem pięć książek (dwie polskie, trzy zagraniczne). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji. Ewa Stusińska , Miła robótka : polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelit Wołowiec 2021, Wydawnictwo Czarne, ss. 223 Tematyka wydaje się fantastyczna, i dodatkowo zupełnie nieograna. Ewa Stusińska postanowiła przyjrzeć się początkom polskiego biznesu pornograficznego, i jak zmieniał on nasze społeczeństwo. Są smaczki, są momenty, jest dużo interesującej faktografii i kilka ciekawostek. Po lekturze całości miałem jednak spory niedosyt. Autorka nie ukrywa swojej aprobaty dla szeroko rozumianego seksbiznesu, widząc w nim (chyba?) swoiście rozumianą awangardę wolności i jej papierek lakmusowy. Książka składa się z zachwytów nad rodzimymi pionierami pornografii, i lamentów nad naszą pruderyjnością. Stusińska staje po jednej stronie sporu, więc pomija, albo lekceważy wszelkie argumenty świadczące o możliwej szkodliwości społecznej pornografii. Można o niej pisać ...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (kwiecień 2023)

Obraz
W kwietniu 2023 r. przeczytałem jedną książkę (polską). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji.   Bohdan Gumowski , Camino znaczy droga Kielce 2017, Wydawnictwo Jedność, ss. 120   Tematyka Camino bardzo mnie interesuje, więc regularnie staram się czytać kolejne relacje z pielgrzymek do Santiago de Composteli. Pozycja Bohdana Gumowskiego jest o tyle nietypowa, że fabuła snuje się na pograniczu rzeczywistości i fikcji, jawy i snu. Kluczowe w tego typu publikacjach wydaje mi się oddanie ducha Camino. Jak uchwycić coś tak wyjątkowego? Nie jest to proste zadanie. Wybór takiej narracji pozwala autorowi niby na więcej, ale jednocześnie osuwa się to w pewną magiczność, która może bywa efektowna, acz trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Camino samo w sobie jest wspaniałym przeżyciem, nie trzeba mu zbyt wiele dodawać. Odnoszę wrażenie, że proporcje u Gumowskiego zostały nieco zachwiane, dlatego raczej powtórzono powszechny błąd w książkach o pielgrzymce do grobu św. ...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (marzec 2023)

Obraz
W marcu 2023 r. przeczytałem pięć książek (3 polskie, 2 zagraniczne). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji.     Jessica Bruder , Nomadland : w drodze za pracą Wołowiec 2020, Wydawnictwo Czarne, ss. 279   Więcej na temat tej bardzo interesującej książki napisałem w tekście opublikowanym na blogu Kalokagatii. Link poniżej. https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/07/filozoficznie-o-filmach-7-nomadland.html   Alice Lugen , Tragedia na Przełęczy Diatłowa : historia bez końca Wołowiec 2020, Wydawnictwo Czarne, ss. 279   W ostatnich latach zostało wydanych w Polsce kilka pozycji o tragedii na Przełęczy Diatłowa, czyli zagadkowej śmierci 9 młodych rosyjskich studentów w 1959 roku w trakcie górskiej wędrówki po Uralu. Na łamach swojego bloga zrecenzowałem reportaż D. Eichara ( https://trwoga.blogspot.com/2021/08/czytelnicze-podsumowanie-miesiaca.html ). Alice Lugen (pseudonim polskiej autorki) zabrała się do tematu od nieco innej str...

10 lat w bibliotece

Obraz
Dzisiaj (to jest 3 lutego 2024 r.) mija 10 lat, od kiedy rozpocząłem pracę w Wydziałowej Bibliotece Prawniczej UJ (dalej WBP UJ). Po upływie dekady, muszę przyznać, że spotkało mnie wielkie szczęście, że wylądowałem w tym miejscu.     Szczęście to właściwe określenie, chociaż może adekwatniejszym byłoby „przeznaczenie” (od czasów pierwszego Camino to jedno z moich ulubionych słów, jednak nadal nie wiem, czy wierzę w przeznaczenie: https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2021/12/o-przeznaczeniu.html?m=1 ). Jeszcze będąc formalnie studentem pierwszego roku filozofii, rozpocząłem pracę jako dziennikarz i redaktor sportowy w „Dzienniku Polskim”. Spełniłem w ten sposób swoje chłopięce marzenie. Kłopot w tym, że urodziłem się z pewnością za późno, ale ciągle może wystarczająco wcześnie, by być świadkiem potęgi prasy, a następnie jej powolnego upadku. Stałem jednak za blisko, i dlatego nie dostrzegłem znaków przepowiadających czarną przyszłość. Z momentem przejęcia „Dziennika Po...