Czytelnicze podsumowanie miesiąca (luty 2021)

 

Najkrótszy miesiąc w roku przyniósł odbicie, i przeczytałem tym razem aż trzy książki. Przede wszystkim cieszę się jednak, że wróciłem do regularnego czytania, więc wiosną powinienem notować jeszcze lepsze rezultaty. 

 


Iain Macintosh, Kenny Millar, Neil White, Football Manager to moje życie : historia najpiękniejszej obsesji

Kraków 2020, Wydawnictwo SQN, ss. 240

 

Od wielu lat nie gram już w gry komputerowe. Ale w czasach liceum było inaczej i moją ulubioną rozrywką był właśnie tytułowy Football Manager (wcześniej znany pod nazwą Championship Manager), gdzie dostajemy szansę kierowania klubem piłkarskim. Zagrywałem się w to godzinami, prowadząc swoją ukochaną Cracovię do kolejnych mistrzostw i sukcesów na europejskich boiskach. 

Książka opowiada o powstaniu gry, jej twórcach, rozwoju oraz przedstawia życiorysy fanatyków FM. Całość prezentuje się dosyć frapująco, ale jednocześnie nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jest zaadresowana do bardzo hermetycznego odbiorcy – nałogowego gracza Football Managera. Inni mogą sobie całkowicie odpuścić lekturę, bo nic z tej pozycji nie zrozumieją.

Autorzy więc zmarnowali, może jedyną, szansę na wytłumaczenie laikom fenomenu menedżerów piłkarskich. Football Manager pozostanie więc obiektem kultu dla nielicznych, i czymś kompletnie niezrozumiałym dla reszty.


Charles Dickens, Opowieść wigilijna

Warszawa 2005, Orkla Press Polska, ss. 86

 

Klasyczne opowiadanie, ale nic nie poradzę, że uwielbiam do niego wracać. Fabuła jest znana wszystkim: trzy duchy Świąt Bożego Narodzenia odwiedzają w noc wigilijną Ebenezera Scrooge’a, by skłonić go do refleksji nad swoim życiem.

Powiastka Dickensa nic się nie zestarzała i do dzisiaj potrafi poruszyć. Przesłanie jest uniwersalne. Nigdy nie jest za późno na zmianę. Życie lepiej przeżywać z innymi. Pieniądze szczęścia nie dają. Szanuj bliskich. Wreszcie, należy dzielić się dobrem, bo ono zawsze wraca.

Historia przemiany Scrooge’a to wcale nie jest bajka tylko dla naiwnych. To wciąż jedna z najpiękniejszych historii, jaka może przydarzyć się każdemu.  

 

Barbara Gawryluk, Dżok : legenda o psiej wierności

Łódź 2020, Wydawnictwo Literatura, ss. 56  

 

Mam nietypową słabość: co jakiś czas lubię czytać książki dla dzieci. Barbara Gawryluk to tłumaczka literatury dla najmłodszych (z języka szwedzkiego) oraz dziennikarka w Radiu Kraków, gdzie prowadzi audycję „Alfabet”, który tej tematyce jest poświęcony.

Dzieje Dżoka są znane wszystkim dorosłym krakowianom. Pies przez rok mieszkał na rondzie w centrum miasta, czekając na powrót zmarłego tam swojego Pana. 

Dżok w końcu został adoptowany, lecz jego wierność zapewniła mu trwałe miejsce w sercach mieszkańców królewskiego miasta. Stał się bohaterem wierszy, a na bulwarach wiślanych (niedaleko Wawelu) postawiono mu pomnik. 

Gawryluk przypomina życie psa, i czyni to w doskonały sposób. Czytelnik będzie w trakcie lektury świetnie się bawił, ale także się wzruszy. Ta książka to wspaniały prezent nie tylko dla najmłodszych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (marzec 2024)

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (maj 2024)