Czytelnicze podsumowanie miesiąca (sierpień 2021)

 

Sierpień to dla mnie zawsze czas wakacji. Sporo wolnego czasu, ulubiona skalista plaża, uspokajający szum morza – to wszystko sprzyjało czytaniu kolejnych książek. Znowu skupiłem się głównie na pozycjach non-fiction

 

 

Ewa Sawicka, Niebanalna Majorka

Gdynia 2019, Wydawnictwo Novae Res, ss. 260

 

Spodziewałem się autorskiego przewodnika po Majorce, zbioru wspomnień i przygód przeżytych przez Ewę Sawicką na Balearach. Chciałem porównać cudze refleksje ze swoimi, gdyż od 5 lat przynajmniej raz w roku przylatuję tu na dłużej, by zwiedzać i wypoczywać.

Mój plan się nie powiódł, bo poza dosłownie kilkoma anegdotami (między innymi wizyta na policji w doskonale mi znanym Arenalu), które udało się pisarce przemycić, dzieło traktuje o dalekiej przeszłości, a nie o teraźniejszości.

W kolejnych rozdziałach możemy przeczytać, jak budowano Katedrę w Palmie, jak rodziła się turystyka na Majorce oraz jak powstawała linia kolejowa do Soller. I wiele innych interesujących historii. Nie zabrakło też wątku polskiego, czyli tekstu o legendarnym pobycie Fryderyka Chopina na wyspie. Efektem tego była książka partnerki kompozytora, George Sand (moje tegoroczne odkrycie; polska wersja ma dokładnie taki sam projekt okładki jak rosyjska), muzeum w Valldemossie oraz festiwal muzyczny imienia wybitnego Polaka w tym samym mieście.

Wydawało mi się, że dosyć dobrze już poznałem tę część Hiszpanii. Myliłem się jednak. Sporo wiadomości było dla mnie zupełnie nowych. Najbardziej zaskoczył mnie fragment o działalność Gaudiego tamże i ślady jakie po sobie zostawił. Od razu Majorka stała się jeszcze piękniejsza w moich oczach.

 

Przemysław Semczuk, Czarna Wołga : kryminalna historia PRL

Warszawa 2018, Wydawnictwo Świat Książki, ss. 479

 

Z początku pozycja jest chaotyczna, autor skacze od jednego występku do drugiego, ale okazało się to tylko wprowadzeniem do historii kryminalnych z czasów PRL. Przemysław Semczuk opisuje wszystkie najciekawsze zbrodnie z tego okresu, ale poświęca też uwagę tym na pozór nudniejszym jak na przykład fałszywe telefony w sprawie bomb w samolocie.

Książka jest nader wciągająca. Pisarz włożył wiele wysiłku, by przeanalizować każdą sprawę, co nie było łatwym zadaniem, gdyż media często skąpo albo w ogóle informowały o toczących się śledztwach. Komunistycznym władzom absolutnie nie zależało na nagłaśnianiu przestępstw, bo przecież mordercy, złodzieje, gwałciciele i oszuści istnieją tylko w kapitalistycznym świecie, a nie w idyllicznej Polsce. No a jednak, u nas też się wiele działo.

Semczuk przeszukuje więc głównie akta milicyjne i sądowe. Ich treść mówi wiele nie tylko o moralności i naturze zła, ale także pokazuje ówczesną Polskę i gwałtowne zmiany w niej zachodzące. Tło historyczne, obyczajowe, socjologiczne i polityczne kolejnych śledztw jest szalenie istotne i nadzwyczaj interesujące.

Co ważne, pozycja nie kultywuje pamięci o przestępcach. Raczej są oni na marginesie. Kluczowi wydają się milicjanci, którzy przy wszystkich negatywnych opiniach na ich temat, wyglądają na naprawdę żywo przejętych każdą zbrodnią i robią wszystko, by złapać sprawcę. Są w tym odważni oraz zdeterminowani. Stają się wręcz cichymi bohaterami w walce o sprawiedliwość.

Autor dokładnie odtwarza dochodzenia ze wszystkimi szczegółami. Zaskakuje rozmach wielu z nich, gdy przesłuchuje się dosłownie tysiące świadków. Niestety, czasem jednak i to nie wystarczy: zbrodnia okazuje się doskonała, a sprawca nigdy nie schwytany…

„Czarna Wołga…” jest fantastyczną pozycją dla wszystkich miłośników spraw kryminalnych. Napisana została żywym i konkretnym językiem (bez nowomowy), czyta się ją szybko. Bardzo polecam!

 

Michelle McNamara, Obsesja zbrodni : prawdziwa historia najbardziej poszukiwanego seryjnego mordercy w USA

Kraków 2019, Wydawnictwo Znak, ss. 396

 

Dosyć nietypowa książka z gatunku true crime. Opisuje bowiem nie tylko działalność seryjnego gwałciciela i mordercy z Kalifornii, zwanego Golden State Killer, ale także śledztwo prowadzone przez…. dziennikarkę Michelle McNamarę, która poświęca tej sprawie każdą wolną chwilę, ale też miejsce w domu, zagracając je kolejnymi pudłami z aktami, które zdobywa w różny sposób.

Jak się okazało, takich domorosłych śledczych jest w Ameryce więcej i razem z policjantami sprawdzają wszystkie tropy, nawet te najbardziej absurdalne jak pewna oryginalna para spinek, która pojawiła się na serwisie aukcyjnym.

Golden State Killer popełniał swoje zbrodnie w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Jego sposób działania był iście brawurowy. Najpierw długo podglądał wypatrzoną kobietę (nawet wiele dni), następnie włamywał się do jej domu, zaskakiwał w nocy ubrany w maskę narciarską, a na koniec gwałcił, po czym ulatniał się niezauważony. Nieliczne portrety pamięciowe były mało dokładne i niezbyt pomocne.

Z każdym rozbojem przestępca stawał się coraz odważniejszy i bezczelny. Napadał już na pary, wdawał się z nimi perwersyjne gry, ale przede wszystkim  zaczął mordować. W związku z tym, że działał w różnych miejscach słonecznego stanu i ulepszał swoje modus operandi, detektywom z innych komisariatów, trudno było połączyć śledztwa i porównać swoją wiedzę.

Autorka opisuje kolejne zbrodnie z perspektywy milczącego świadka. Sama staje się krzykiem ofiar, o których z upływem lat pamięta coraz mniej ludzi. Chociaż sprawca pozostawia wiele śladów, żadna z poszlak nie przybliża do rozwiązania zagadki. Wszystkie konwencjonalne metody zawodzą.

Dziennikarka zmarła nagle w 2016 roku (miała wtedy 46 lat). Książkę dokończył za nią jej mąż, aktor Patton Oswalt. Dochodzenie do szczęśliwego finału doprowadzili z kolei policjanci. Życie bowiem napisało zaskakujący epilog do dzieła McNamary. Golden State Killer – Joseph James DeAngelo – po kilkudziesięciu latach (w 2018 roku!) został wreszcie ujęty. Było to możliwe dzięki zaawansowanym badaniom DNA (do sprawcy dotarto przez porównanie genów jego prapraprapradziadków). Tym bardziej warto sięgnąć po tę lekturę, by porównać, jakie hipotezy autorki i śledczych się sprawdziły, a jakie okazały się jednak błędne. Bardzo interesująca pozycja, także pod względem kulturowym. Tak obsesyjne poszukiwanie seryjnego mordercy było możliwe tylko w USA.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (marzec 2024)

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (maj 2024)