Czytelnicze podsumowanie miesiąca (luty 2022)
Kombinacja wielu nowych obowiązków w pracy oraz inwazji Rosji na Ukrainę nie sprzyjała, i wciąż nie sprzyja spokojnej lekturze. Dlatego luty był słabym miesiącem i przeczytałem tylko jedną książkę.
Ewa Wysocka, Barcelona : stolica Polski
Warszawa 2016, Wydawnictwo Marginesy, ss. 232
Barcelona jest jednym z moich ulubionych miast w Europie, odwiedziłem ją już wielokrotnie. Pozycja Ewy Wysockiej nie jest jednak kolejnym zwyczajnym przewodnikiem po stolicy Katalonii. Autorka znalazła swój niesztampowy pomysł na książkę.
Otóż dla niektórych to może będzie odkryciem, ale Katalończycy nazywani są w Hiszpanii „Polakami” (Polacos). Na początku to określenie miało charakter pejoratywny, lecz dążący do niepodległości naród przyjął ten pseudonim i nosi go dzisiaj z dumą.
Wysocka opisała chyba wszystkie związki Katalonii z naszym krajem. Wiele faktów jest interesujących, mnie najbardziej zaciekawiły kulturowe i społeczne smaczki. Polecam zwłaszcza rozdział o bardzo popularnym programie sportowym „Crackòvia”.
Ale skąd się wzięło to nazywanie Katalończyków Polakami? Autorka podsuwa pewne tropy, lecz żaden nie wydaje się przesądzający. Mnie najbardziej przekonuje wersja „lingwistyczna”, według której mieszkańcy Barcelony i okolic mówią w języku tak samo niezrozumiałym dla Hiszpanów, jak przybysze z dalekiego wschodu.
Jedno jest pewne: moje prawie coroczne odwiedziny w tym mieście nabrały od teraz nowego sensu Po prostu odwiedzam ojczyznę, tyle tylko że położoną nad Morzem Śródziemnym
Komentarze
Prześlij komentarz