Czytelnicze podsumowanie miesiąca (październik 2022)

Jesień to moja ulubiona pora roku i z powodu wyjątkowo pięknej pogody, każdy weekend października upłynął mi na podróżowaniu. Dużo działo się też u mnie w pracy, toteż czasu na lekturę nie było tak wiele, jakbym oczekiwał. Efekty poniżej. 

 

 

Catarina Kruusval, Wszystkie psy Eli

Poznań 2018, Wydawnictwo Zakamarki, ss. 26

 

Jak wiadomo, uwielbiam czytać literaturę dla dzieci. A jak bohaterami są psy, to już w ogóle 😊

Mała Ela chce przygarnąć czworonoga, ale każdy jej nie pasuje. Jeden za duży, drugi za mały, kolejny zbyt energiczny, następny za spokojny, a jeszcze inny za głośny.

Idealnych psów chyba nie ma. Ale to nie znaczy, że nie zasługują one na miłość. Ela przekonuje się, że prawdziwe uczucie potrafi pokonać wszystkie przeszkody, i kiedy jej marzenie się spełnia, to pies, chociaż zapewne z wadami, okazuje się wspaniały. Bo jest i kocha bezgranicznie. To wystarczy!

Książkę można interpretować na wiele sposobów, naprawdę nie ma tu jednego dobrego klucza do niej. Dla mnie to przypowieść o tym, że nie warto zwracać uwagi na pewne niedoskonałości drugiej osoby/stworzenia, jeśli w zamian otrzymujemy takie skarby jak szacunek, przyjaźń, oddanie, przywiązanie, wdzięczność. Nie sądźmy, byśmy nie byli sądzeni.

 

Piotr Głuchowski, Jacek Hołub, Imperator : sekrety ojca Rydzyka

Warszawa 2019, Wydawnictwo Agora, ss. 904

 

To drugie wydanie biografii chyba najsłynniejszego zakonnika w Polsce. Napisali ją dziennikarze „Gazety Wyborczej”, więc można było się spodziewać ponad 900 stron ciągłej i druzgocącej krytyki. Żywot Rydzyka jednak wymyka się wszelkim próbom zaszufladkowania, toteż efekt dla Redemptorysty jest w wielu miejscach zaskakująco korzystny. Duchowny z Torunia jednak nie taki zły, jak go malują 😊

Polecam zwłaszcza rozdziały o pracy kapłana w Szczecinku i jego potyczkach z komuną. Chociaż takie działanie było zaprogramowane na lokalna skalę, to z pewnością wymagało nie lada odwagi.

W czasach kapitalizmu istotniejszy był już tupet. Rydzyk ma go w nadmiarze, więc konsekwentnie powiększa swoje imperium. Książka opisuje wszelkie mechanizmy, które mu w tym pomagają. A po wyborach w 2015 roku i z nową władzą jest mu zdecydowanie łatwiej.

Autorom trochę zabrakło pomysłu na drugą edycję. Aktualizacja nie zmienia zasadniczo struktury biografii, tylko pełni rolę kalendarium, gdzie opisane są kolejne lata i kluczowe wydarzenia. Szczegółowe relacje z hołdów składanych prostemu zakonnikowi przez rządzących trochę śmieszą, i trochę nużą.

Nie naprawiono też błędu, który zauważyłem w trakcie lektury pierwszego wydania. Brakuje socjologicznej i pogłębionej analizy fenomenu Radia Maryja. Czemu akomercyjna stacja odniosła taki sukces. Uwagi Prof. I. Krzemińskiego niewiele wnoszą do tematu.

Mimo tych wad, wielkie gratulacje dla P. Głuchowskiego i J. Hołuba, że potrafili pokonać wszelkie stereotypy, i przedstawili swojego bohatera w jego wielkości i małości. Interesująca pozycja!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (marzec 2024)

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (maj 2024)