Posty

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (styczeń 2024)

Obraz
W styczniu 2024 r. przeczytałem cztery książki (trzy zagraniczne, jedną polską). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji. Manuel Vázquez Montalbán , Zabiłem Kennedy'ego : uwagi, obsesje i wspomnienia ochroniarza Warszawa 2003, Noir sur Blanc, ss. 139 Autor to postać zasłużona dla światowej literatury, ponieważ jest ulubionym literatem Andrei Camilleriego, i to na jego cześć główny bohater słynnej serii sycylijskich kryminałów nazywa się Salvo Montalbano. Omawiane dzieło jest debiutem Manuela Vázqueza Montalbána. Niestety, to widać. Powiem szczerze, że dawno żadna pozycja tak mnie nie zmęczyła w trakcie lektury. Fabuła skupia się na losach zamachu na amerykańskiego prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego i przygotowań do niego. Hiszpański pisarz zdecydowanie puszcza wodzę fantazji. Można powiedzieć, że wszystko tu jest, tylko logiki nie ma. Z tego powodu kolejne przygody głównego bohatera i innych czytamy bez emocji, bo wydają się niewiarygodne, wręcz celowo przesadzone...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (grudzień 2023)

Obraz
W grudniu 2023 r. przeczytałem jedną książkę (polską). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Kinga Janas, Katarzyna Węglarczyk (red.) , Rok z filozofami Kraków 2022, Wydawnictwo Znak, ss. 399 Wszelka popularyzacja filozofii jest mile widziana i przeze mnie doceniana. Nawet gdy jest to postać filozofii bardzo szczątkowa. Redaktorki dzieła postanowiły na każdy dzień roku wybrać inny cytat wybitnych mędrców (uwaga: niektóre długie! To nie jest zbiór „złotych myśli”), aby zachęcić czytelnika do filozofowania. Trudno zgadnąć, czemu dany fragment został przyporządkowany do konkretnej daty, lecz ta niewiedza nie przeszkadza w lekturze. Dla mnie ta książka to interesująca ciekawostka wydawnicza, ale może są tacy, dla których będzie ona wstępem do niesamowitej przygody, jaką jest poszukiwanie prawdy, dobra i piękna. Jeżeli chcesz dać szansę filozofii, odezwij się do mnie, a pożyczę Ci to dzieło.

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (listopad 2023)

Obraz
W listopadzie 2023 r. przeczytałem jedną książkę (zagraniczną). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Ulf Stark , Chłopiec, dziewczynka i mur Poznań 2019, Wydawnictwo Zakamarki, ss. 44 Czytałem tę książkę w momencie, gdy nasilał się konflikt Izraela z Palestyną, więc ta pozycja miała dla mnie jeszcze mocniejszą wymowę. Historia jest dosyć prosta. Otóż palestyńskie rodzeństwo chce zobaczyć rosnące po drugiej stronie muru drzewko pomarańczy, znane z rodzinnych opowiadań. Towarzyszy im pies. Zadanie jest tym trudniejsze, że dziewczynka porusza się na wózku. Miłość i odwaga (oraz poezja) są w stanie pokonać jednak wszelkie przeszkody. Wojna jest okrutna, to banał, ale poruszają mnie pozycje, które potrafią opisać jej tragizm bez rozlewu krwi, wybuchów, ofiar. Dokąd jako ludzkość doszliśmy, że krótki spacer staje się niebezpiecznym wyzwaniem. Dzieło jest zarazem smutne i dające nadzieję, że jeszcze będzie dobrze i pięknie, że te wszystkie mury (fizyczne i w przenośni) pomiędzy lu...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (październik 2023)

Obraz
W październiku 2023 r. przeczytałem dwie książki (obie zagraniczne). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji. Hugh Thomson , Biała skała: w głąb krainy Inków Wołowiec 2014, Wydawnictwo Czarne, ss. 568 Literatura podróżnicza, którą lubię: zarazem brawurowa, ale bez nadęcia i zblazowania. Autor wyrusza w wędrówkę po peruwiańskich górach i dżunglach, przeżywa kolejne niesamowite przygody, które opisuje w sposób tak zwyczajny, jakby perorował o gotowaniu. Czyta się to doskonale 😊 Dzieje Inków stanowią ważną część książki, tak samo istotni są badacze, o których krążą wśród miejscowych legendy (nie zawsze pozytywne). Thomson jednak wydaje się być z innego świata, nie rości sobie pretensji do funkcjonowania jako wielki znawca tematu. Chociaż jest reprezentantem bogatego Zachodu, nie wywyższa się ponad miejscowych Indian, jest ciekawy ich kultury, zwyczajów i historii, a najbardziej osób. Autor pisze o nich dowcipnie, ale też z wielką życzliwością. Naprawdę świetna pozycja, po którą w...

Zatrwożony jubileusz

Obraz
Ten wpis jest jubileuszowym, 100. tekstem opublikowanym na zatrwożonym blogu. Czuję szczęście, że udało mi się osiągnąć taki wynik, chociaż spodziewałem, że dobiję do tej liczby wcześniej niż po 7 latach i 3 miesiącach. Na przeszkodzie stanęło kilka czynników, z czego trzy miały największy wpływ. Po pierwsze, brak czasu. Po drugie, miałem do przekazania znacznie mniej mądrości, niż mi się pierwotnie wydawało. Po trzecie, założenie bloga Krakowskiego Klubu Filozoficznego Kalokagatia, którego jestem głównym redaktorem, i częstym autorem. Skromne pisarskie siły muszę dzielić więc na te dwie strony, a Kalokagatia w sposób naturalny stała się nieco ważniejsza. https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/ Zatrwożony blog był jednak pierwszy. Idea możliwie regularnego pisania często wracała do mnie, od kiedy przestałem być dziennikarzem (więcej o tym długim okresie mojego życia w tym wpisie: https://trwoga.blogspot.com/2023/03/podroznicze-pinezki.html ). W złotych czasach tworzyłem co najmniej ki...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (wrzesień 2023)

Obraz
We wrześniu 2023 r. przeczytałem trzy książki (wszystkie zagraniczne). Zapraszam do lektury moich amatorskich recenzji. Phoebe Locke, Lipcowe dziewczyny Warszawa 2021, Wydawnictwo Czarna Owca, ss. 344 Książka jest opisywana jako psychologiczny thriller. Oczywiście, to pojęcie jest wyjątkowo nadęte i rozdęte. Dzisiaj, psychologiczne jest już chyba wszystko (czemu prawie nikt nie reklamuje książek jako filozoficznych?!). Z thrillerem „Lipcowe dziewczyny” nie mają nic wspólnego, chociaż co innego zapowiada fabuła. Otóż, co roku, tego samego dnia (w lipcu) zostaje zamordowana w Londynie młoda kobieta. Policja poszukuje sprawcy. Samo śledztwo jest zaskakująco nudne, i w sumie stanowi tylko tło do obyczajowego pierwszego planu, czyli historii dwóch sióstr, które wychowują się bez matki. Niestety, i ich opowieść nie porywa, a dodatkowo jest średnio wiarygodna. Nie oznacza to jednak, że pozycja jest na wskroś zła. Bardzo interesujący jest wątek obciążania winą rodziny sprawcy przestępstwa. Au...

Czytelnicze podsumowanie miesiąca (sierpień 2023)

Obraz
W sierpniu 2023 r. przeczytałem jedną książkę (polską). Zapraszam do lektury mojej amatorskiej recenzji. Monika Góra , Miasteczko zbrodni Warszawa 2019, Wydawnictwo W.A.B, ss. 368 Autorka słynie z krótkich i chaotycznych rozdziałów, i chociaż łatwo się pogubić czasem w chronologii wydarzeń, to reportaż czyta się świetnie, „połyka” się wręcz tę książkę. Pewne niemałe kontrowersje dotyczą jednak samej faktografii i to może obniżyć ocenę całości. Ale po kolei. Tym razem Góra opisuje (nie)sławną sprawę brutalnego morderstwa pochodzącej ze Szczucina (Małopolska), 17-letniej Iwony Cygan. Do zbrodni doszło w 1998 roku, ale na wskutek błędów śledczych, dopiero parę lat temu doszło do ujęcia potencjalnych sprawców i sprawy sądowej. Ustalenia autorki pokrywają się z dochodzeniem policyjnej komórki „Archiwum X”, która przejęła sprawę. Pisarka nie ukrywa więc, kto według niej (oraz rodziny ofiary) jest głównym podejrzanym. W celu wzmocnienia swojej opinii ujawnia i opisuje detale mało związane z m...